Kredyt na dowód

W praktycznie każdym miejscu czy to wielkiego miasta, czy mniejszego miasteczka, a nawet wsi, możemy znaleźć liczne ogłoszenia i reklamy coraz popularniejszych kredytów na dowód. Wszystko opisywane jest jako proste, szybkie, bezproblemowe, a co najważniejsze – tanie.

Ale czy w praktyce faktycznie to tak wygląda? Czy wystarczy przynieść dowód do instytucji udzielającej kredyt, by w kilkanaście minut dostać interesującą nas kwotę do ręki? Niekoniecznie wszystko będzie wyglądało tak kolorowo i łatwo jak na reklamach czy ulotkach. Jeśli kredyt na dowód oferowany jest przez bank, często spotkamy się z wymogiem, że musimy być posiadaczami konta w tym banku – służy to głównie temu, by kredytodawca mógł skontrolować nasze wcześniejsze problemy ze spłatami debetów lub innymi rodzajami zadłużeń.

Łatwo się domyślić, że kredyty na dowód są najbardziej atrakcyjne dla osób, które nie mają stałego dochodu, który mogliby udokumentować i przedstawić bankowi. Udzielający kredytu zabezpieczają się przed nieuczciwymi kredytobiorcami na różne sposoby. Jeśli kredyt chce zaciągnąć rencista lub emeryt, każą oprócz dowodu przedstawić odcinek odpowiednie renty bądź emerytury z ostatniego miesiąca, jeśli pieniędzy potrzebuje inna osoba dorosła, proszą o przedstawienie dowodów zapłaty rachunków z ostatniego okresu rozliczeniowego. Podobnie kwestia wygląda jeśli chodzi o studentów, oni także są często potencjalnymi chętnymi na pożyczkę od ręki, na dowód. Każdego z kredytobiorców bank lub instytucja, która udziela kredytu, sprawdza w Biurze Informacji Kredytowej. Pewne jest zatem, że nie ma możliwości otrzymania tego typu pożyczki nikt, kto kiedykolwiek zalegał ze spłatami jakichś rat w poprzednich kredytach.

Wiadomo, że kwoty kredytów na dowód są z reguły niskie, gdyż te pożyczki zaciągane są na krótkie terminy, najczęściej przez osoby, które po prostu tu i teraz potrzebują gotówki, osoby, które wiedzą, że niedługo oddadzą wszystkie raty. Kredytobiorcy jednak często nabierają się na reklamy, mówiące o tym jak tani i niskooprocentowany jest taki kredyt. Jeśli nawet odsetki nie będą wysokie, to istnieje możliwość, że bank ubezpiecza takie kredyty na dość wysokie kwoty, które musimy zapłacić razem z ratami, często też do tego dochodzą inne koszta, o których banki nie piszą na ulotkach – takie jak chociażby prowizje, dzięki którym banki zarabiają.

Tani kredyt na dowód brzmi pięknie, wydaje się, że jest to idealny sposób na rozwiązanie wszystkich chwilowych kłopotów, niemniej jednak warto dobrze się zastanowić przed jego zaciągnięciem. Często bywa on pułapką, i to taką, która drogo kosztuje.


Komentarze

Marzena 27.09.2009. 11:52

jestem w trudnej potrzebie dziecko a niemam nawet na pampersy nikt mi niechce pomóc mam nadzieję że wy mi pomożecie będę bardzo wdzięczna

panda 15.10.2009. 11:20

to wszystko nie prawda wczesniej dawali nawet na 500 zl dochodu ile sie chcialo pazyczek ,a teraz za male dochody by z konsolidowac je doradcy tez nic nie wiedza jak z tej sytuacji wyjsc ,za darmo biora pieniadze ,co innego na reklamach a jak przyjdziesz to niestety przykro nam pic na wode

Dodaj komentarz do artykułu

* = obowiązkowe pole


8 + 4 =

Pożyczki · Pożyczki bez dochodów · Kredyt na dowód

Komentarze