Chwilówka, kredyt na dowód, dotacja i złote zęby
Jesteś po studiach i szukasz pracy, ale starania te spalają na panewce, więc lądujesz w pośredniaku? Straciłeś posadę i skazany jesteś na przetrwanie miesiąca za powalającą kwotę 525,27 złotych netto? A może zdecydowałeś się postawić wszystko na jedną kartę i założyć własną działalność gospodarczą? Przykłady z życia wzięte, które łączy jedna cecha – problemy z uzyskaniem kredytu.
Najłatwiej mają osoby zakładające firmy – jeśli mają one status bezrobotnych, to mogą liczyć na dotację w Urzędzie Pracy. Wymogiem uzyskania takiego wsparcia jest napisanie dobrego biznesplanu i utrzymanie nowej działalności na rynku przynajmniej przez okres 12 miesięcy, Kwota tej dotacji jest ściśle ustalona i wynosi 6-krotność przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej w okresie ostatniego kwartału. Bezrobotnym absolwentom natomiast, w uruchomieniu własnej firmy pomóc mogą dodatkowo nisko oprocentowane pożyczki udzielane na okres do 4 lat.
Najgorzej mają bezrobotni, którzy po prostu potrzebują gotówki. Banki kierują się polityką zdrowego rozsądku i nie udzielają osobom nieposiadającym stałych, comiesięcznych dochodów kredytów – uznają bowiem, że nie mają one możliwości regularnej spłaty finansowych zobowiązań.
Jedynie w przypadku bezrobotnych małżeństw można tak naprawdę liczyć na pomoc państwa. Polega ona na wsparciu pary w okolicznościach, kiedy oboje z małżonków figurują na liście bezrobotnych i dopadły ich problemy związane ze spłatą wziętego wcześniej kredytu hipotecznego. Projekt ustawy przewiduje, że przez okres 12 miesięcy państwo polskie będzie w stanie pokryć raty hipoteki w maksymalnej kwocie 1200 zł. Po tym czasie ma nastąpić 2 letnia karencja po której w przeciągu 8 lat małżonkowie będą musieli spłacić całą zaciągniętą w ten sposób pożyczkę.
A kredyty dla bezrobotnych? Cóż, to pojęcie niezwykle szerokie. Ludzie bez pracy to duża grupa społeczna stanowiąca świetny obiekt docelowy wszelkich ofert – banki dostrzegają możliwość zarobienia, więc nie pozostawiają ich samych sobie. Instytucje finansowe muszą jednak brać pod uwagę fakt, że udzielając kredytu osobie bez zaświadczeń – podejmują ryzyko: nie ma bowiem pewności, że bezrobotny będzie miał środki na spłatę zaciągniętych zobowiązań. Z drugiej strony – banki dopuszczają możliwość, ze nawet nie wykazując oficjalnych dochodów jakoś zarabiamy. Zawsze więc istnieje szansa, że uda nam się taki kredyt pozyskać.
Jeśli jednak chodzi o – po prostu - podratowania naszej sytuacji finansowej, to pierwszym wyjściem jest wzięcie chwilówki nazywanej najczęściej kredytem na dowód. Jest to nic innego jak niewielka pożyczka (przeważnie oscylująca wokół kwoty 500 zł). Chwilówkami rządzą przejrzyste zasady, okres załatwiania formalności trwa niezwykle krótko (niekiedy wystarczy jedna wizyta w placówce banku czy firmy prywatnej) i są stosunkowo atrakcyjne cenowo. Chęć zaciągnięcia kredytu na dowód zgłaszać można przez internet, telefonując do placówki banku, lub... pisząc sms.
Kuszące oczy szukających wyjścia z finansowych tarapatów są też wszędobylskie kredyty dla bezrobotnych. Cechują się stosunkowo niskim oprocentowaniem, ale udzielane są najczęściej pod zastaw nieruchomości czy innych, wartościowych przedmiotów. Jeśli potencjalny kredytobiorca nie dysponuje takim zabezpieczeniem – zmuszony jest liczyć się ze znacznym wzrostem oprocentowania.
Coraz większą popularnością cieszą się też portale internetowe, na których prywatni ludzi pożyczają sobie pieniądze – oczywiście, na procent. Te jednak rządzą się własnymi... regulaminami, z których treścią należy się bezwzględnie zapoznać przed podjęciem jakiejkolwiek decyzji. Warto bowiem wiedzieć, że oferty osób prywatnych, chcących udzielić nam pieniężnego wsparcia często ocierają się o lichwę, a próby wyegzekwowania zaległej należności nierzadko przypominają sceny z „Pulp fiction” Qentin'a Tarantino. Dlatego, jeśli chcemy uniknąć domowej wizyty pana ze złotymi zębami i karkiem wielkości beczki po piwie – warto jest zapoznać się z wszelkimi dostępnymi regulaminami takich zapomóg, zinterpretować je w oparciu o kodeks prawa i – przede wszystkim, podpisać umowę jasno określającą wszystkie zasady pożyczki..
Komentarze
Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany.
Pożyczki · Pożyczki dla bezrobotnych · Chwilówka, kredyt na dowód, dotacja i złote zęby
Dodaj komentarz do artykułu
* = obowiązkowe pole